Grenoble - Francja (Erasmus Plus)
- Praktyczne rady dla wyjeżdżających

Grenoble to piękne miasto położone pomiędzy górami. Można się tam dostać za pomocą autobusu (linie EuroLine dowożą prosto pod dworzec kolejowy) albo samolotem, który wyląduje w Lyonie. Są specjalne autobusy kursujące pomiędzy lotniskiem w Lyonie a Grenoble. Jeżeli będziecie w kontakcie z Bureau International (organizacją pomagającą studentom z wymiany), poproście ich o odebranie was o konkretnej godzinie. Oni pomogą z przejazdem do waszego miejsca zamieszkania i nawet z załatwieniem początkowych formalności w akademiku.



Transport w mieście: Grenoble jest płaskim miastem, więc dużym powodzeniem cieszą się rowery, które można kupić z drugiej ręki, albo wynająć. Stojaki na rowery są prawie wszędzie na kampusie. Z drugiej strony, warto też zainwestować w bilet miesięczny komunikacji miejskiej, który kosztuje ok. 25 euro. Autobusy nie są najlepsze, ale tramwaje są szybkie i często jeżdżą, umożliwiając przejazdy do centrum i innych części miasta.



Wyżywienie: kuchnia w moim akademiku była bardzo prymitywna, więc w większości wypadków jadłam obiady na kampusie. Są tam specjalne stołówki dla studentów z obiadami za 3 euro. Poza tym, w pobliżu są supermarkety: Carrefour, Geant, Lidl. Uwaga: w niedzielę wszystko jest pozamykane. Ewentualnie można znaleźć otwarty mniejszy sklepik, ale tylko rano.



Akademiki: wypełniając papiery związane z moim wyjazdem zaznaczyłam, że chcę starać się o akademik. Skontaktowali się ze mną mailowo ludzie z organizacji CROUS BLEU, oferując mi kilka możliwości. Większość akademików znajduje się na kampusie, albo w pobliżu. Uwaga na akademik Rabot, który jest położony na wzgórzu nad centrum, z którego jest dość daleko na uczelnię. Warto obejrzeć w Internecie mapę miasta i zorientować się jak daleko akademiki są od uczelni. Istnieje kilka opcji:


  • Najprostsza to mały pokoik 9m2 z umywalką. Prysznice, toalety i kuchnia są wspólne. Koszt ok. 150 euro.
  • Istnieją także pokoje 12m2 z łazienką. Są one droższe, ok. 300 euro.
  • Można też znaleźć własne mieszkanie na mieście.

Podejrzewam, że większość akademików ma już możliwość podłączenia się do Internetu. W moim przypadku podłączenie się do sieci WiFi kosztowało 8 euro miesięcznie.
Ważne: w najtańszym akademiku nie ma praktycznie niczego. Trzeba mieć własne garnki, talerze, sztućce, dzbanek elektryczny i pościel. W akademiku dostaniecie tylko dwa koce i prześcieradła.
Akademiki wymagają też ubezpieczenia się od wypadków w miejscu zamieszkania (czyli wszelkich szkód w naszym pokoju). Będzie to można załatwić w ciągu tygodnia integracyjnego organizowanego przez Bureau International.



Rozrywka: Grenoble to miasto studenckie, więc rozrywek nie brakuje. Koncerty i imprezy w plenerze są dość częste. W centrum jest dużo ciekawych i różnorodnych knajpek. Oczywiście, jest też dużo możliwości uprawiania sportów, zwłaszcza zimowych, ale nie brak też boisk, basenów i tras rowerowych.



Finanse: Francja jest krajem droższym niż Polska, nie da się ukryć. Mięso i wędliny są wyjątkowo drogie. Natomiast owoce i warzywa są porównywalne z naszymi. Kontrolując swoje wydatki, można jednak ograniczyć się do rozsądnej sumy. Należy zwrócić uwagę na to, że całość dofinansowania Erasmusowego może nie pokryć naszych wydatków, więc trzeba mieć trochę pieniędzy odłożonych. Zwłaszcza, że nie dostaniemy tych pieniędzy od razu, tylko już po przybyciu, podczas gdy wszystkie opłaty trzeba szybko uregulować. Polecam wam założyć konto w francuskim banku, gdyż wypłacanie pieniędzy z polskiego konta w francuskim bankomacie wiąże się w dodatkową prowizją. O opcjach dotyczących kont w banku dowiecie się w czasie tygodnia integracyjnego.



Podsumowując, wyjazd do Grenoble wiązał się dla mnie z wieloma obowiązkami i formalnościami (mnóstwo papierów! Francuzi mają bzika na tym punkcie!), ale ostatecznie było warto. Poznałam ludzi z całego świata. Rozwinąłam swoją wiedzę nie tylko podczas studiów, ale przede wszystkim poznając inne kultury i zwyczaje. Dodatkowo, poznałam nowy język, co było dla mnie bardzo ważne. Jest to niesamowite przeżycie, które polecam wszystkim.